Warto robić u nas zakupy!

Test rakiety tenisowej Babolat Pure Aero

Na test rakiety tenisowej Babolat Pure Aero, którą otrzymałem od sportclub.com.pl czekałem z nieukrywaną radością. Dlaczego z radością? Filmy krążące jeszcze przed oficjalną prezentacją tej ramy były bardzo interesujące, zawodnicy uzależnieni od rotacji (między innymi Rafa Nadal), powtarzające się hasła „The Spin Machine” i żółte okulary na twarzach tenisistów zapowiadały jedno - nową rakietę, bestseller Babolat Aero.

ZMIANY

Schowane dwa flagowe systemy Babolata, czyli Cortex i Woofer, zmieniony kształt ramy Aeromodular, a także kształt przelotek - grommetów, w górnej i dolnej części główki rakiety System FSI, powinny poprawić aerodynamikę o 11%, przyspieszyć ruch o 14,5% i zwiększyć prędkość piłki o 5 km/h. Jednocześnie w opisach rakiety możemy doczytać się informacji o poprawie sweet spot'a, przesunięciu go bardziej w górę główki, dzięki feedbackowi z Babolat Play.

Marketing marketingiem, dla mnie najważniejsze są parametry i tu pierwsze zaskoczenie, gdyż rakieta do tenisa Babolat Pure Aero ma zwiększony swingweight - Aero Pro Drive GT 316 i wynosi 327. Pozostałe parametry, łącznie z szerokością ramy, pozostały bez zmian. Będzie ciekawe!

Po wyjęciu rakiety z pokrowca byłem lekko zdziwiony i tak naprawdę nie wiedziałem, czy nowe malowanie mi się podoba, czy też nie. Pewnie jak zobaczę Rafę na kilku meczach, to się w niej zakocham! Pure Aero mocno odbiega od poprzednika, nowy żółty jest bardziej agresywny, a czarny bardziej matowy, wszystko według najnowszych trendów.

WRAŻENIA Z GRY

W rakiecie standardowo naciągnięty był Babolat X-cell o grubości 1,30. Na samym początku nie czułem wielkich różnic, a sam etap przejścia był bezproblemowy, co w przypadku nowych modeli czasem jest niemożliwe. Jak wiemy łatwiej jest zepsuć coś bardzo dobrego, niż poprawić. Po 10 minutach spokojnej gry, zacząłem odczuwać nową jakość gry.

Jak dla mnie różnica była wyczuwalna, Pure Aero jest bardziej komfortową rakietą, sweet spot przesunięty w górną część główki rzeczywiście spełnia swoją rolę. Uderzenie jest czystsze, z większym czuciem, dynamiką, a także rotacją. Przy rakietach z szerszymi ramami, w większości przypadków bywają problemy z manewrowością przy serwisie, a także woleju. W modelu Aero Pro Drive, jak dla mnie wolej nie był czysty, tu natomiast spełniał moje oczekiwania.

Przy sztywności w okolicach 69 RA, a także szerokości ramy 23/26/23 mm, ciężko jest szukać wyjątkowej kontroli i czucia. Jednak w porównaniu do innych rakiet na rynku o podobnych parametrach, rakieta tenisowa Babolat Pure Aero plasuje się w czołówce. Ewentualne braki można zawsze nadrobić naciągiem, a także większą siłą naciągania.

Pytanie tylko, czy warto ograniczać to, co właśnie wyróżnia sprzęt Rafy?


PODSUMOWANIE

Rakieta do tenisa Babolat Pure Aero zdecydowanie jest sprzętem nie tylko dla zawodników, a także dla dobrze grających amatorów ze średnim i długim zamachem szukających połączenia dynamiki, rotacji, a także stabilności. Szczególnie polecam ją dla osób, które chcą zwiększyć efektywność swojej gry przy uderzeniach niecentrycznych.

Tenisiści obecnie grający poprzednimi wersjami będą mile zaskoczeni wprowadzonymi zmianami i z czystym sumieniem mogę napisać, że powinni być zadowoleni ze „Spin Machine”.

Test przeprowadził TENIS EXPERT Krzysztof Bratkowski

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij